Przedszkole Podwawelskie Smyki Kraków - Blog 
Polczyk Kinga Przedszkole Podwawelskie Smyki

głównePoniedziałkowy trening karate był dodatkowo urozmaicony. Sensei przygotował dla nas atrakcyjny tor przeszkód, którego pokonanie wymagało precyzji, a dzięki różnym zadaniom dostarczył nam mnóstwo emocji. W przedszkolu też czekała nas niespodzianka- panie przygotowały przedstawienie, w którym główną rolę grały warzywa straganowe z wiersza Jana Brzechwy. Bardzo rozbawił nas burak zatykający nos przed cebulką. Przedstawienie tak bardzo się nam podobało, że jeszcze w trakcie obiadu w zupie próbowaliśmy odszukać naszych teatrzykowych aktorów. We wtorek Pani Monika rozruszała nas przy dźwiękach fortepianu, pląsaliśmy po dywanie w takt brzmiącej melodii. To był dzień pełen niespodzianek. Pani przyniosła kosz, rozpoznawaliśmy rzeczy tam ukryte po zapachu i kształcie, co pomogło rozwinąć nam nasze zmysły: węchu i dotyku. Okazało się, że były tam warzywa, między innymi te, które dzień wcześniej „występowały” w teatrzyku. Sklasyfikowaliśmy je na te rosnące pod i nad ziemią oraz na takie które rosną pod ziemią ale ich nać nadaje się do zjedzenia. Odwiedził nas też bardzo ciekawy gość, który przywitał się i mówił do nas w języku angielskim. Native speaker, bo właśnie nim był nasz nowy gość, przeprowadził z nami fantastyczne zajęcia. Najpierw każdy z nas się przedstawił, później uczyliśmy się nowej piosenki „Hello”. Były też wielkie kolorowe puzzle, ułożyliśmy je, żeby później móc odczytywać z nich liczebniki w języku angielskim. Cieszymy się, że będziemy się z nim spotykać co tydzień. W środę wykorzystaliśmy przepiękną jesienną pogodę na długi spacer, odszukaliśmy w naszej okolicy kilka straganów, którym uważnie się przyglądaliśmy. Nasze noski poczuły cudowną woń warzyw, a oczy i uszy rozwiązywały zagadki, jakie warzywo znajduje się w danej skrzyni. W czwartek stworzyliśmy swoje własne kosze z warzywami, po czym wyruszyliśmy na spacer, bo kto by siedział w przedszkolu, gdy taka piękna pogoda za oknem! Litera „E” była w tym dniu przewodnim tematem zajęć starszaków. W piątek, zawitała do nas Pani Olena by w języku rosyjskim powtórzyć z nami kolory tęczy. Po tej przyjemnej nauce wyruszyliśmy na łąkę gdzie w trakcie gimnastyki obserwowaliśmy spadające liście z drzew.. Świetnie się też bawiliśmy na pobliskim placu zabaw.

Polczyk Kinga Przedszkole Podwawelskie Smyki

głównePo piknikowym szaleństwie, wróciliśmy do naszej przedszkolnej sali, ale wcale nie na leżakowanie! Kochamy aktywność fizyczną, więc nie mogliśmy się wręcz doczekać pierwszych w tym roku zajęć karate. Nie wystarczy jednak poruszać tylko ciałem, nasza głowa również potrzebuje ćwiczeń. Łączyliśmy na dużym formacie w pary ilustracje liści drzew z właściwymi owocami. Zadanie nie było proste, bardzo łatwo można było się pogubić. Powtarzając piosenkę „Lecą liście z drzewa” utworzyliśmy swój własny akompaniament. Dzięki instrumentarium C. Orffa w naszych dłoniach stworzyliśmy niezłą orkiestrę. We wtorek niespodziewanie w naszej sali „wyrosły” grzyby. W trakcie zabawy wszystkie przez nas zebrane sklasyfikowaliśmy na jadalne, niejadalne, oraz trujące. Chociaż są wśród nas prawdziwi znawcy grzybów to jednak panie przestrzegły nas, że bardzo łatwo jest się pomylić i na grzybobranie zawsze idziemy ze dorosłym opiekunem, który ma doświadczenie i wiedzę na temat grzybów. Muchomor, którego wszyscy znamy i bez problemu rozpoznajemy nie jest taki zły, w końcu się do czegoś przydał ! Pani ustawiała na jego trzonie cyfry a my na jego kapeluszu układaliśmy odpowiednią liczbę kropek. Bardzo lubimy zwierzęta, a szczególnie te rodem z dzikiej Afryki, dlatego też z uzbieranych na spacerach liści stworzyliśmy wspólnymi siłami grzywę lwa. Środa była dla nas rozśpiewanym dniem. Najpierw w trakcie zajęć z języka angielskiego nauczyliśmy się nowej piosenki o kolorach i owocach, następnie podczas rytmiki śpiewaliśmy piosenki o tematyce jesiennej. Ponieważ Święto Zwierząt umknęło naszej uwadze, obchodziliśmy go dzień później w czwartek. Był to dzień pełen zagadek, najpierw dowiedzieliśmy się, o jakich zwierzętach będziemy rozmawiać, a następnie słuchaliśmy odgłosów tych zwierząt i zastanawialiśmy się, do jakiego konkretnie zwierzątka należy dany odgłos. Zabawa ruchowa w „wiewiórki” posiadała także charakter zagadkowy. Niespodziewanie utwór „Jesień” Vivaldiego ucichł i wówczas trzeba było szukać swojej dziupli. Piątek zaczęliśmy od zajęć z języka rosyjskiego. Przypominaliśmy sobie nazwy kolorów i witaliśmy się w języku rosyjskim. Przez wzgląd na pogodę za oknem ruch, który tak kochamy odbył się w postaci gimnastyki w sali.